Franciszek jest dzieckiem osieroconym przez rodziców i jest wychowywany przez siostry zakonne. Takich podrzuconych małolatów w rzeczonym klasztorze znajduje się więcej. Innych szczegółów nie zdradzę, żeby nie psuć zabawy z czytania. Gwarantuję tylko, że zabawa jest przednia!

Taka fabuła aż się prosi o tkliwość i małostkowość? Filip Zawada robi coś całkiem innego. Wywraca do góry nogami stereotypy i powszechnie akceptowalne zachowania. Pokazywanie świata oczami dziecka, czyni narratora bezkarnym. Ośmiesza sztuczność, ironizuje i w swej wesołości jest szczery do bólu. Czy dorosłych jest stać na taką prostolinijność? Niech każdy odpowie sobie sam.

Filip Zawada, Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *