Bezdomność słów
Kto z niecierpliwością czekał na nową fabułę, która ubogaci przeciekawą twórczość Wita Szostaka, ten może poczuć delikatne ukłucie zawodu. Bo w Poniewczasie nie znajdzie typowej fabuły. Albo inaczej: trochę jej znajdzie, ale nie do końca się w niej odnajdzie. Znajdzie natomiast przekraczanie wszelkich literackich granic – w świetnym szostakowym stylu. Ale zacznę od początku, jeśli […]
Read more